.::3::. 2007-12-23 14:57:11

Chris Lake ft. Laura V-Changes

There are so many changes in my life
I don't know if it's wrong or if it's right
And I want you,want you by my side
Everything is gonna be all right.

Changes in my life
I won't leave you behind
Changes in my life
You will see in time

Changes in my life
You're always on my mind
Changes in my life
I got you by my side

In life we're always looking
Let the past behind
We try to see the warinings and read all the sings
Sometimes you gotta take chance
Nothing stays the same
The world will keep on turning
Again and again,again and again.

skomentuj (0)

.::2::. 2007-12-23 02:45:09

Wróciłam właśnie ze spacerku z kolegą ahhh jak ja go dawno nie widziałam!Wieczór zapowiadał się tak niewinnie no i w sumie niewinnie się skończył,ale może za dużo zostało powiedziane?A więc to było tak:poznaliśmy się jakieś 3 lata temu.Wtedy został mi przedstawiony jako przyjaciel mojej kuzynki.Ona chyba od początku chciała,żeby mi się spodobał,a on od początku mi sie po prostu spodobał hehe myślę,że oboje mieliśmy się ku sobie.Jednak jakoś nam nie wychodziło,a kiedy przyjaźń ich się kończyła między nami też najlepiej się nie ułożyło.Wprawdzie co się miało układać jak żadne z nas oprócz jednego spaceru nie wykazywało żadnej inicjatywy jakoś tak oboje nieśmiali...I tylko raz kiedy przypadkiem pojawił się u mnie w mieszkaniu,a później zostaliśmy sam na sam wynikła dziwna historia. Ja miałam ochotę na to już od dawna(on wtedy miał dziewczynę co jeszcze bardziej mnie kręciło jestem tylko kobietą;)),on zresztą też bo mi powiedział zwyczajnie sie pocałowaliśmy.To nie było tak,że rzuciliśmy się na siebie jak wygłodniałe wilki o nie nie!Podszedł do mnie i chciał mnie pocałować.Patrzyłam się wtedy wprost na niego i zapytałam:"dlaczego mnie całujesz?" opowiedział,że ma ochotę mnie pocałować bo mu się podobam.Wtedy "zatopiliśmy" się w sobie na dobrą godzinę hehe nie żałowałam. Minęło od tamtego czasu 14 miesięcy i właśnie kiedy dzisiaj z przyjaciółą wpadłam na pizze zamurowało mnie patrzę stoi.Dowiedziałam się,że właśnie przyjechał z zagranicy bo tam teraz pomieszuje,zaproponował mi grzecznie coś do picia i poszliśmy porozmawiać.Po chwili konwersacji zaproponował spotkanie i spacer za 30 minut.Fakty takie jak:dawno go nie widziałam,mam do niego sentyment,ciągle mi się podoba spowodowały,że bez problemu się zgodziłam i już po pół godzinie kroczyliśmy ramie w ramie chodnikami miasta.Nasza rozmowa od początku była zaskakująca gdyż rozmawialiśmy głónwnie o tym co ja myśle na jego temat.On opowiadał jak to wszystkie dziewczyny są takie same i on im nie wierzy,aż w końcu kiedy przeszliśmy spory kawałek a on wspomniał o tamtym wydarzeniu.Powiedział,że on to doskonale pamięta,że to co wtedy powiedział to mówił serio,a mnie zamurowało.Chciał się dowiedzieć co ja wtedy myślałam no to wypaliłam,że po prostu dawno chciałam to zobić i zrobiłam.Mówił coś o tym że czuje sie wykorzstany zupełnie nie wiem czemu ;) ale jak zaczeliśmy się wgłębiać dlaczego od dawna chciałam to zrobić wyszło że to dlatego że mi się podobał pod każdym względem.Nie wiem jak do tego doszło,ale staneło na tym,że wciąż mi sie podoba:)) okazało się również,że on z checią do mnie na sylwka przyjedzie i spędzi ze mną kupe czasu.a kiedy się żegnaliśmy powiedział,że zadzwoni i że jutro się zobaczymy.Nie wierzę mu wiem jaki jest i wiem że robi to nieświadomie,że do pewnych słów i rzeczy nie przywiązuje znaczenia.Bo jeszcze nie potrafi zostać takim prawdzimym 100% facetem tylko wciąż jest takim dzieciaczkiem...

skomentuj (0)

.::1::. 2007-12-19 16:47:58

Nie wiem czemu,ale zawsze pisanie pamiętnika w internecie idzie mi lepiej od tego na kartce.A że mam duży bagaż takich doświadczeń które chciałabym opisać i zapamiętać więc będę pisała...Przedstawienie czas zacząć! Tfu moje przedstawienie zaczęło się 19 lat temu kiedy się urodziłam,a teraz tylko kolejne sceny są grane. I to właśnie je będę opisywała bo czasami są tak niewiarygone że szkoda by było o nich zapomnieć.Szkoda,że jestem głodna i nie będę mogła od razu czegoś tutaj nasmarować tylko pójdę zjeść :)

skomentuj (0)

Księga Gości